Rozpoczął się Wielki Tydzień. Dlatego nie będę dziś pisać
o ortografii, ale o świątecznym śniadaniu. W minioną sobotę spotkałam się z Cecylką Knedelek, dorosłymi i dziećmi w pracowni Centrum Rozwoju Rodziny w Poznaniu. Było śmiesznie, kolorowo, smacznie i miło. Porozmawialiśmy o tym, dlaczego gąska Walerka nie lubi świąt, co Gabrysia robi w lany poniedziałek i co wkładam do wielkanocnego koszyczka. Była też niespodzianka. Odwiedziły nas mieszkanki Szwecji, Ida i jej mama. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że Szwedzi i Szwedki nie tylko robią pisanki, ale też ozdabiają kolorowymi piórami śniegowe ogrody i zaspy przed wejściem do domów.
o ortografii, ale o świątecznym śniadaniu. W minioną sobotę spotkałam się z Cecylką Knedelek, dorosłymi i dziećmi w pracowni Centrum Rozwoju Rodziny w Poznaniu. Było śmiesznie, kolorowo, smacznie i miło. Porozmawialiśmy o tym, dlaczego gąska Walerka nie lubi świąt, co Gabrysia robi w lany poniedziałek i co wkładam do wielkanocnego koszyczka. Była też niespodzianka. Odwiedziły nas mieszkanki Szwecji, Ida i jej mama. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że Szwedzi i Szwedki nie tylko robią pisanki, ale też ozdabiają kolorowymi piórami śniegowe ogrody i zaspy przed wejściem do domów.
Lamelia Szczęśliwa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz