czwartek, 15 sierpnia 2013

Czwartek z torcikiem bezowym z bitą śmietaną i granatami

Dzisiaj wstałam o świcie i zrobiłam coś bardzo słodkiego.

Jeśli chcesz, Ty też możesz przygotować ten rozpływający się
w buzi smakołyk.

Przygotuj: cztery białka, szklankę drobnego cukru, dwa granaty
i kubek kremówki.



1. Wlej białka do misy miksera i ubij je na sztywną pianę.

2. Dodaj do niej partiami cukier, nadal ubijając, aż powstanie gęsta, gładka i lśniąca masa.

3. Przełóż masę na blaszkę wyłożoną folią aluminiową, formując grube koło z lekkim wgłębieniem na środku.

4. Włóż blaszkę do piekarnika nagrzanego do temperatury 100°C
na około dwie godziny.

5. Wlej kremówkę do misy miksera i ubij ją na sztywną pianę.

6. Przełóż bitą śmietanę na bezowy krążek.

7. Umyj starannie granaty, przekrój, wyjmij z nich kuleczki i posyp nimi bitą śmietanę.





Pozdrawiam!

Lamelia Szczęśliwa, która zjadała już jeden spory kawałek tortu

środa, 14 sierpnia 2013

Środa z łakociami

Codzienne zjadanie tabliczki czekolady, dwóch batoników kakaowych, pączka z różaną konfiturą i dziesięciu cukierków owocowych może doprowadzić nie tylko do próchnicy zębów,
ale także spowodować pojawienie się wałeczków na naszych brzuchach, udach i ramionach.

Każdy dodatkowy kilogram odczujemy tak, jakbyśmy nieśli kolejną cegłę. A chodzenie z cegłami nie należy do przyjemności.

Nie oznacza to jednak, że nie możemy w ogóle jeść czekoladek, eklerków, herbatników, leguminy i bezowych torcików z owocami i bitą śmietaną.

Pozdrawiam z maliniaka!

Lamelia Szczęśliwa, która planuje w czwartek zrobić coś bardzo słodkiego

wtorek, 13 sierpnia 2013

Wtorek z rodziną wyrazów

Raz w roku jest u mnie zjazd rodzinny. Dom wypełnia się wtedy po brzegi braćmi, siostrami, ciotkami, wujami, kuzynkami, kuzynami, siostrzeńcami i bratankami. Zawsze przyjeżdża wujek Fred, który jest alergikiem, i dlatego przed jego wizytą muszę wyprać aksamitne zasłony stanowiące siedlisko kurzu. Pojawia się też ciocia Cyrena, która ma złoty ząb i uwielbia zapach do podłóg.
Ale o tych zjazdach napiszę kiedy indziej. 
  

Dzisiaj chcę opowiedzieć o innej rodzinie. Nazywamy ją rodziną wyrazów i tworzą ją wyrazy pokrewne, czyli takie, które wywodzą się od tego samego słowa.

Oto rodzina wyrazu dom: domek, domostwo, domownik, podomka, domowy.

A może Ty znasz inne rodziny wyrazów? 
Jeśli tak, to wymień je
w komentarzu.


Pozdrawiam z domu przy ulicy Krzywej 13


Lamelia Szczęśliwa, która założyła przed chwilą podomkę i karmi domową krewetkę

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Poniedziałek z wakacyjną ortografią

Siedzę na plaży i zapisuję słowa, które kojarzą mi się z wakacjami na morzem.
Oto one: leżak, hamak, plaża, morze, piach, poduszkowiec, okręt, piórko, lodziarz i bańka mydlana.
Zastanawiasz się, dlaczego bańka mydlana. Otóż zamieniłam plażę w fabrykę baniek mydlanych.


Jeśli chcesz zrobić plażową fabrykę małych baniek mydlanych, przygotuj: słomkę, nożyczki, kubek, wodę, łyżeczkę, kilka łyżeczek szamponu.
1. Wlej wodę do kubka. Dodaj szampon i starannie wymieszaj.





2. Natnij słomkę (tak jak na rysunku). Dokładnie rozłóż powstałe skrzydełka.

3. Zamocz końcówkę w kształcie wiatraczka w miksturze.
Dmuchnij w drugi koniec słomki. 

































Jeżeli chcesz zrobić plażową fabrykę dużych baniek mydlanych, przygotuj
: tubkę po paście do zębów (bez nakrętki), nożyczki, kubek, wodę, łyżeczkę, kilka łyżeczek szamponu.

1. Odetnij końcówkę tubki (tak jak na rysunku). Dokładnie umyj tubkę wewnątrz.
















2. Zamocz końcówkę tubki w kubeczku. Dmuchnij w nią.


Puszczanie baniek jest takie przyjemne.

Pozdrawiam z leżaka!

Lamelia Szczęśliwa


piątek, 9 sierpnia 2013

Piątek bez komputera

Gdy zbyt długo siedzisz przy komputerze, nawet najmniejsze palce u Twoich stóp wołają: „My chcemy na spacer!”. Nie daj się długo prosić.


Pozdrawiam!

Lamelia Szczęśliwa, która odkleja nos od komputera i idzie na spacer

czwartek, 8 sierpnia 2013

Czwartek z pomidorówką

Ciocia Ela zgodziła się, bym zamieściła tutaj jej przepis na zupę pomidorową. Jeśli macie ochotę posmakować tej pomidorówki, przygotujcie następujące składniki:
- sześć dużych dojrzałych ogrodowych pomidorów
- cebulę
- marchewkę
- pietruszkę
- kawałek selera
- kawałek pora
- czubatą łyżkę masła
- dwie szklanki wody mineralnej
- sól, pieprz, cukier
- duży naleśnik usmażony z ciasta, do którego należy dodać łyżkę drobno posiekanej bazylii lub natki pietruszki.                                                                             

1. Umyjcie dokładnie seler, marchewkę i pietruszkę, obierzcie je skórki i zetrzyjcie na tarce z dużymi oczkami. Oczyśćcie pora, usuwając zeschłe liście, umyjcie go i pokrójcie na talarki.

2. Obierzcie ze skórki pomidory i pokrójcie je na małe kawałki.

3. Obierzcie cebulę i pokrójcie ją w drobną kostkę. W rondlu rozpuście masło, uważając, aby się nie przypaliło. Wrzućcie cebulę i podsmażajcie ją chwilę, by stała się szklista.

4. Dorzućcie pozostałe warzywa i podsmażajcie na wolnym ogniu, aż będą miękkie. Dodajcie pomidory i jeszcze przez chwilę podgrzewajcie zawartość garnka.


pomidorówka cioci Eli
5. Wlejcie dwa kubki wody do rondla, dodajcie sól, pieprz i cukier. Zagotuj zupę. Kiedy trochę przestygnie zmiksujcie ją.

6. Pokrójcie naleśnik na prostokąciki.

7. Wlejcie do miseczek zupę i posypcie naleśnikowymi prostokątami.

Pozdrawiamy z werandy i zanurzamy łyżki w miseczkach wypełnionych po brzegi zupą pomidorową!

Lamelia Szczęśliwa i ciocia Ela Paprocka, miłośniczki pomidorówki

środa, 7 sierpnia 2013

Środa z jadalną paletą malarza

Wszyscy powinniśmy się zdrowo odżywiać. To znaczy jeść tylko takie produkty, które dostarczają naszym organizmom wszystkich składników, czyli białek, tłuszczów, węglowodanów, witamin
i minerałów. Posiłki muszą być urozmaicone. Dobrze, by talerz przypominał paletę malarza – miłośnika kolorów. Zawsze powinny znajdować się na nim warzywa i owoce. Nie możemy jeść na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację tylko zupy ogórkowej lub czekoladowych płatków. Przysuńcie ucho do monitora, bo chcę się do czegoś przyznać. Raz w roku mam taki dzień, kiedy na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację jem to samo. Tego dnia odwiedza mnie ciocia Ela i gotuje wielki garnek zupy ze świeżych pomidorów z lanymi kluseczkami.

Pozdrawiam z ogrodowego warzywniaka!

Lamelia, która dziś schrupała już dwie marchewki